start na dworcu PKP...
specyficzny klimat pociągów w Polsce daje się we znaki
a jednak zima jeszcze nie odpuściła
chatkowy PJ prowadzi nas na miejsce...
najcieplej w kuchni...
wg chatkowych reguł: "żarcie i Kobiety pozostawione w kuchni uważa się za wspólne" :>
..."nie bądź cham, gary pomyj sam" :>
kubek gorącej herbaty o poranku na werandzie... górskie powietrze... bezcenne :)
małe poprawki i ruszamy w drogę...
warunki były naprawdę trudne, ale dłuższy spacer, nie jest zły :)

;)
jeszcze tu wrócimy... ale latem...




































